Złote rady

Jak nauczyć dziecko zasypiać samodzielnie?

Drodzy rodzice, czy Wasze małe dzieci mają problemy ze snem? Czy mają kłopot z samodzielnym zaśnięciem? Czy Wasze dzieci budzą się w nocy niezwykle często, podczas gdy dzieci znajomych w podobnym wieku przesypiają całe noce? Czy Wasze dziecko zasypia jedynie przy piersi? Czy w nocy dziecko budzi się co 2h i rozwiązaniem jest jedynie podanie piersi? Jeśli nie, macie szczęście ! W naszym przypadku, na wszystkie powyższe pytania mogę odpowiedzieć TAK !

Na początek, chciałabym nakreślić jakie problemy związane ze snem miała Lilka. Otóż od około 6-7 miesiąca życia, Lilka budziła się w nocy co godzinę, dwie… trzy to był już rekord. Powyższa sytuacja trwała… do około 13 miesiąca życia. Lilkę uspokajało jedynie podanie piersi, co na dłuższą metę oczywiście skutkowało tym, że tatuś pożegnał się z sypialnią na pewien czas. Cofając się w stronę dnia… oczywiście, Lilka na noc usypiała również przy piersi. Idąc dalej, w stronę drzemek dziennych, sytuacja była analogiczna do tej powyżej. W skrócie córa potrafiła zasnąć jedynie przy piersi !

W pewnym momencie, około 10 miesiąca życia Lileczki, zdecydowaliśmy, iż spróbujemy ją nauczyć usypiania bez podania piersi. Początkowo, podawałam pierś, ale nie pozwoliłam jej usnąć ! W momencie, kiedy widziałam, że oczka jej się zamykają na dłużej, odstawiałam pierś i kładłam ją do łóżeczka. Powyższy schemat czasami działał, a czasami, rzecz jasna, nie 🙂 W kolejnym etapie, stwierdziliśmy, że spróbujemy wprowadzić wieczorny rytuał usypiania bez piersi. Polegał on na tym, iż po kąpieli, Lilka była karmiona piersią, a następnie, jak wyżej bez uśnięcia, odkładana do łóżeczka. Oczywiście, Lilka zazwyczaj od razu nie usypiała. Natomiast, wkładaliśmy ją do jej łóżeczka i siadaliśmy na stołeczku obok. W momencie, kiedy córa zaczynała płakać, braliśmy na ręce i po uspokojeniu się odkładaliśmy do łóżeczka. Czasami, kiedy wstawała na nóżki, kładliśmy ją delikatnie na plecki. No i przyznam szczerze, że metoda ta zaczęła działać, lecz usypianie trwało czasami nawet godzinę… Nie mniej jednak  osiągnęliśmy pierwszy sukces. Lilka sama usypia w łóżeczku. W kolejnym etapie powyższą procedurę również zastosowaliśmy do dziennych drzemek. Działało 🙂

Natomiast problem z częstymi pobudkami w nocy nie zniknął, a wręcz z biegiem czasu, nasilał się. Będąc bezradną, opisałam na jednej z grup dla mam nasz problem. Jedna dziewczyna poleciła mi Joannę Tunkiewicz z CareBaby . Asia jest konsultantką ds. snu i zasypiania oraz promotorem karmienia piersią. Natychmiast napisałam do Asi wiadomość. Jakie było moje zdziwienie, kiedy to wyznaczono mi termin konsultacji miesiąc później. Nie miałam wyjścia, zaczekałam. Wyobraźcie sobie, że po jednej konsultacji i zapoznaniu się z konspektem ds. zasypiania, po około 1 miesiącu, efekty były piorunujące. Po pierwsze, początkowo ograniczyliśmy ilość karmień w nocy do 2… dało się 🙂 Po kolejnych dwóch tygodniach, Lilka została odstawiona od piersi. Co więcej, aktualnie przesypia całą noc. W przypadku pobudki  wystarczy, iż zza drzwi uspokoimy ją słowami. Nie będę tutaj opisywać metod, jakie zastosowaliśmy, bo jest to własność intelektualna Care Baby ! Nie mniej jednak zapewniam, iż wszystko opierało się na konsekwencji i absolutnie nie na metodzie zostawienia dziecka i wypłakania się ! Jeżeli zatem macie problem ze snem dziecka gorąco polecam odnaleźć Asię na facebooku !

http://carebaby.pl/o-mnie/

UWAGA: To nie jest post sponsorowany ! Chcę podzielić się z Wami istnieniem osoby, która może Wam pomóc !

A ja stałam się w końcu w pełni szczęśliwą i wyspaną mamą !

2 komentarze

  • Kasia

    Potwierdzam! Miałam przyjemność rozmawiać z Asią niedawno. Wydawało mi się, że mój syn nie umie i nie da rady sam zasypiać. Po rozmowie z Asią utwierdziłam się w przekonaniu, że warto (po raz kolejny) spróbować. Jej wskazówki i rozmowa pozwoliły mi obrać strategię i już po tygodniu widać efekty:) synek do tej pory zasypiał na mnie przytulony i bujany. Teraz zasypia obok mnie (lub obok taty!). Jeszcze trochę pracy przed nami, ale wiele zawdzięczam Care Baby❤️
    Przede wszystkim utwierdziłam się w przekonaniu, że to co robię jest dobre dla mojego syna:))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *